„Nie zabij jej, tej dziewczynki co w Tobie jest” czyli o tym, jak odzyskać utraconą siebie…

Przestań żyć tylko dla innych i bądź dobra dla siebie. Pewnie niejedna z Was, chciała iść inną drogą, niż tą którą wybrała, ale…zabrakło jej odwagi. Nieraz może zastanawiałaś się, że jesteś nie w tym miejscu; nie wszystko co robisz – lubisz robić, a mimo wszystko to robisz. Nieraz rozmyślałaś, że jeśli postąpisz inaczej, inni się od Ciebie odwrócą i wyjdziesz na niewdzięczną, egoistyczną egocentryczkę. Okażesz się być egoistką, tylko dlatego, że zrobiłaś wreszcie coś dla siebie. Na pewno miałaś tak, że nie chciałaś odmówić, by kogoś nie urazić i robiłaś coś, co nie grało z Twoimi przekonaniami. Wiele robiłaś dla świętego spokoju, wiele bo zwyczajnie jesteś uległa albo tak wypadało, lub obawiałaś się odrzucenia. Lęk przed tym wszystkim, odbierał Ci Ciebie. Nieraz, gdy przebywałaś sam na sam ze swoimi myślami, może zastanawiałaś się, jak to było, gdy byłaś beztroską dziewczynką z luźno spiętymi warkoczami, biegającą po rosie z gołymi stopami, nie lubiącą nudy. Dziewczyną z głową pełną pomysłów, kobietą, w której potrzeby ktoś się wsłuchiwał. Kobietą, która mimo, że popełniała błędy, to jednak ciągle planu się trzymała i wierzyła, ze może wszystko….Chciałaś podbić świat i podejmowałaś ryzyko. Nieraz myślałaś nad tym, gdzie jest dziewczyna/kobieta, którą byłaś. Która miała plany, marzenia i się nie poddawała. Była silna, traktowała porażkę jako wzmocnienie i ciągle próbowała. Wrogów omijała, przyjaciół szanowała, a dla siebie była oparciem. Myślałaś może, co by było, gdybyś podjęła inne decyzje; kim byś była i gdzie byś mogła teraz być. Może myślisz czasem o dziewczynie, która potrafiła wybaczać, ale i stawiać granice, których teraz nie może stawiać bo nie umie, zgubiła swoje ideały. Zgubiła, bo może życie ją doświadczyło; bo otacza się ludźmi, którzy hamują jej rozwój, nie doceniają. Widzą jedynie jej wady, a życie stale stawia na jej drodze trudy… a Ty ciągle, nie możesz w sobie odnaleźć zasobów, by tym trudom podołać. Na co dzień już nie marzysz, nie myślisz o sobie, bo próbujesz sprostać wszystkiemu, co każdy dzień przed Tobą stawia. Chcesz spełniać się w każdej roli. W roli matki, żony, pracownika, przyjaciółki, powierniczki, pani domu. W tym wszystkim zapominasz spełniać się w roli siebie samej. No ile jeszcze? Jak tak można żyć na dłuższą metę? Cały czas być z tyłu, spełniać czyjeś zachcianki i podlegać wymaganiom wszystkich i wszystkiego? Być nadgorliwą, nawet jeśli ktoś tego nie oczekuje, a wręcz nie chce. Ja rozumiem, że na co dzień pełnimy mnóstwo ról. Jesteśmy matkami, córkami, żonami, dziewczynami, przyjaciółkami. Przez to wiele z nas zapomina, że przede wszystkim jesteśmy kobietami. Idziesz do pracy, wstawiasz pranie, gotujesz, przygotowujesz dzieci do szkoły, planujesz wakacje, ogarniasz rachunki, oszczędności, bawisz się z dziećmi, zbierasz brudne talerze i okruchy ze stołu, ręczniki w łazience, dzwonisz do matki, przyjaciółki, robisz wszystko. Ktoś Cię spyta, dlaczego już się nie uśmiechasz? I nagle zauważasz, że z towarzyskiej, wesołej, pozytywnej dziewczyny, stałaś się kobietą, z głową przepełnioną problemami „krajów trzeciego świata”. Tłumaczysz sobie, że masz męża, świetne dzieci i generalnie jest super. Ktoś Ci mówi, że wyglądasz źle, a Ty twierdzisz, że jesteś trochę niewyspana. Inni Ci zarzucają, że nie odbierasz telefonu, więc znajdziesz w napiętym grafiku 3 minuty, żeby się skontaktować i obiecujesz, że niedługo się spotkacie, ale sama wiesz, że Twój tryb funkcjonowania w ciągu dnia, nie daje Ci pozwolenia na czas dla Ciebie. A co dopiero na sielankowe spotkanie z przyjaciółmi. Znajoma wpadła na herbatę, a Ty nie możesz na chwilę usiąść, bo jedno chce kanapkę, drugie kupkę, mąż ma focha, że obiad nie zagrzany, a tu jeszcze tyle roboty. No, a przecież doba ma 24h. Zaczynasz sobie tłumaczyć, że ogarniesz wszystko bo dzień się nie skończył, a Ty masz podzielność uwagi najlepszą pod słońcem Podobno by być dobrą kobietą, musisz być jeszcze lepszym człowiekiem. Jak być dobrą kobietą i lepszym człowiekiem, jeśli nie jestem dla siebie dobra? Jak być dobrą dla siebie, skoro zapomniałam, co to znaczy kochać siebie? Ile kobiet zakopało swoje wewnętrzne dziecko głęboko, aż przy „jądrze ziemi”. Twoje wewnętrzne dziecko, które uosabia w sobie to, co związane z pozytywną energią; siłą; motywacją; radością z życia i byciem spontaniczną, siedzi teraz zamknięte i płacze. Każda kobieta zasługuje na to, by być docenianą, akceptowaną, kochaną i szanowaną, szczególnie przez siebie samą. Doceń siebie! Poznaj siebie! Poznaj co lubisz, a co sprawia Ci ból, smutek, przykrość i mów o tym. Nie pozwól nikomu obrażać Cię, narzucać swojego zdania. Szukaj pozytywnych stron, z których będziesz dumna. Pozytywnych stron samej siebie, tych niepowtarzalnych. Nie porównuj się z nikim, bo będąc sobą, jesteś najlepszą wersją samej siebie. Wiadomo, że każdy ma kompleksy i są one integralną częścią życia każdego człowieka. Jednak jeśli zaczniesz dostrzegać pozytywy, negatywy pójdą na drugi plan. Może nie dostrzegałaś tego, że masz piękne oczy, ale widziałaś, że masz przesuszone włosy. Może nie dostrzegałaś, że masz długie zgrabne nogi, a widziałaś rozstępy na pośladkach. Może jesteś świetną oratorką i duszą towarzystwa, ale skupiałaś się na tym, że nie wymawiasz „r”. I tak dalej można wymieniać. To co pozytywne uciekało, a uwydatniały się same negatywy. Zniekształcałaś rzeczywistość. Praktykowałaś negatywizm, katastrofizację i pomijanie pozytywów. Stwórz dla siebie pewne powtarzające się czynności. Czynności dbania o siebie i zajmowania się tylko sobą (mowa tu o swoim wnętrzu). Polub siebie, a wtedy będziesz działała z korzyścią dla siebie. Jeśli kogoś nie lubimy, raczej nie działamy z korzyścią dla niego. Tak samo jest, jeśli siebie nie lubimy. Jeśli pojawią się wyrzuty sumienia, zastanów się dlaczego je masz. Kiedy pomyślisz o sobie, że skoro dbasz o siebie, to jesteś egoistką, zastanów się, dlaczego tak myślisz. Najczęściej u podstaw leży zaburzona samoocena i niskie poczucie własnej wartości. Spróbuj zmierzyć się z rzeczywistością, zacznij robić coś, czego nie robiłaś, a to co robiłaś do tej pory (i nie przynosiło korzyści albo przyniosło straty) zamień na coś innego. Odmów komuś; zwróć komuś uwagę jeśli trzeba; powiedz, że nie masz czasu; zostaw bałagan i idź odpocząć, idź zrobić co lubisz. Bałagan poczeka, a Ty nie. Każdy dzień sfrustrowanej, samotnej, niedocenionej, niespełnionej kobiety, będzie dla Ciebie kolejną kartką w kalendarzu i kolejnym wspomnieniem, na którym bazujesz, budując kolejny dzień. Przestań biegać między synem a mężem, córką, a siostrą. Jednemu podając obiad, drugiemu czyszcząc buty, trzeciemu odrabiając lekcje, a u czwartej wysłuchując jej ciągłych problemów. Swoje potrzeby też postaw wysoko. Jeśli nie zwerbalizujesz i nie pokażesz swoich potrzeb, inni nie będą wiedzieli, że je masz. To tak, jak gdybyś nie pokazała swoich nowych butów, nikt ich nie zauważy, tylko będą zalegały w szafie.
Jeśli Ty będziesz szczęśliwa, Twoi bliscy też. A jeśli nie będziesz, ucierpisz na tym Ty, Twój związek, Twoje relacje. Nawet dzieci będą się buntowały, widząc cały czas osowiałą, sfrustrowaną, niespełnioną matkę, która nie ma ochoty na nic, a zabawy które wymyśla są nudne jak ona sama, od pewnego czasu.

Jeden komentarz “„Nie zabij jej, tej dziewczynki co w Tobie jest” czyli o tym, jak odzyskać utraconą siebie…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content